Trochę teorii.

Gdy budowa Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zostanie ukończona, będzie ona trzecim po Księżycu i Wenus, najjaśniejszym obiektem na nocnym niebie. Jednak już teraz w pogodną noc można zobaczyć jasny punkt szybko poruszający się na tle gwiazd. Nie jest to wcale takie trudne i udaje się to nawet na obrzeżach dużych miast.

Kiedy widać stację? Porusza się ona na orbicie na wysokości około 330 km, co powoduje ze jedno pełne okrążenie Ziemi zajmuje jej około 92-uch minut. Czy to oznacza, że stacja przelatuje nad nami co 92-ie minuty? Niezupełnie. Jak każdy zapewne zauważył, Ziemia też się kręci a jeden obrót zajmuje jej w przybliżeniu 24 godziny. Zatem przez 90 minut, obróci się o 22,5 stopnia, co powoduje, że w ciągu doby można zobaczyć stację tylko 7 razy. Na naszej szerokości geograficznej maksymalna liczba przelotów na dobę to 6. Gdy minie wszystkie 6 przelotów, kolejne będzie można zobaczyć dopiero następnego dnia, ale żeby było trudniej, nie nastąpią one dokładnie 24 godziny później, lecz trochę szybciej. To oznacza, że okres kiedy widoczne są przeloty stacji, będzie każdego dnia rozpoczynał się coraz wcześniej. W konsekwencji, będziemy mieli tydzień przelotów w środku nocy, kiedy stacja będzie przelatywać nad nami znajdując się w cieniu ziemi (czyli nic nie zobaczymy). Później nastąpi tydzień, gdy przeloty stacji będą widoczne zaraz po zachodzie słońca (i wtedy stacje można zobaczyć). Następnie tydzień przelotów w dzień i tydzień przelotów wcześnie rano, przed wschodem. Cały cykl powtarza się co około 30 dni.

Trochę to było skomplikowane, ale teraz jasne jest chyba dlaczego nie podaje godzin przelotów na stronie. Skąd zatem wiedzieć kiedy i gdzie na niebie przelatuje stacja? Potrzebny będzie program do śledzenia satelitów. Wiele tego typu aplikacji znajduje się w internecie, jednak są w większości bardzo skomplikowane w obsłudze. Tutaj postaram się wytłumaczyć jak działa program J-Pass 2.0 dostępny na stronach Centrum Kosmicznego im. Marszala.

J-Pass 2.0

Znajduje się tam bardzo dokładna instrukcja w języku angielskim, dlatego tutaj tylko pokrótce wyjaśnię jak za pomocą tej strony uzyskać informacje o przelotach stacji.

Jak korzystać z programu J-Pass 2.0

Na początek należy podać swoje położenie, miejsce na Ziemi z którego będziemy obserwować niebo. W polu Latitude podajemy szerokość geograficzną a w polu Longitude - długość. Wystarczy ze współrzędne będą z dokładnością do jednego miejsca po przecinku. Należy się jeszcze upewnić, czy czas podawany poniżej, zgadza się z czasem lokalnym w Polsce. Jeżeli nie, należy go skorygować dodając lub odejmując godzinę za pomocą przycisków znajdujących się pod wyświetlanym czasem. Gdy już to mamy zrobione, przechodzimy do zakładki Control.

W polu Search Criteria zmieniamy All Visible na All Passes ( w ten sposób program wyświetli nam wszystkie przeloty a nie tylko te które uzna za widoczne). Resztę ustawień zostawiamy i wciskamy Start. Pojawi się następujące okno.

Warto na dole zmienić skale na 24 godziny i rozciągnąć okno na cała szerokość ekranu. To co pojawiło nam się przed oczami, reprezentuje cały dzień od godziny 0:00 do 24:00. Czarne prostokąty oznaczają noc, jasno niebieski dzień (czas w którym słońce znajduję ponad horyzontem) a ciemno niebieskie oznaczają półmrok o zmierzchu i o świcie. Oprócz tego widoczne będą małe jasnozielone, lub różowe prostokąciki. Odpowiadają one przelotom stacji na niebie. Gdy klikniemy w taki prostokącik, pojawi nam się nowe okno.

Przedstawia ono prostą mapę nieba, z zaznaczonymi najjaśniejszymi gwiazdami, słońcem, księżycem i oczywiście trasą przelotu stacji. Jeżeli linia jest jasnozielona to stacja znajduję się w świetle słonecznym i może być widoczna, jeżeli natomiast linia jest różowa, to stacja podczas przelotu znajduje się w cieniu Ziemi i nie sposób ją dostrzec. Czasami zdarza się, że część przelotu jest jasnozielona a część różowa. Oznacza to, że stacja przelatując nad nami wejdzie w strefę cienia Ziemi i nagle zniknie z nieba. Na mapie w rogach wyświetlony jest czas wschodu stacji (lewy dolny róg) i czas zachodu (prawy dolny). Używając przycisków + i - możemy zobaczyć pozycję gwiazd i stacji w dowolnej chwili przelotu (czas ten wyświetla się w lewym górnym rogu). Taka mapka jest dostępna dla każdego przelotu, wystarczy kliknąć na odpowiedni prostokąt w poprzednim oknie. Można także obejrzeć przeloty na przyszłe dni, wciskając Next Day. Z takim zapasem informacji, można już udać się na nocne obserwacje.

Poradnik obserwatora.

Najważniejszym elementem, decydującym o tym, czy zobaczymy stację czy nie, jest punkt obserwacji. Oczywiste jest, że nie zobaczymy jej stojąc w centrum miasta, gdy będą nas oślepiać wszelkiego rodzaju lampy. Należy udać się poza miasto, lub chociaż na jego obrzeża, z dala od świateł. Mimo iż będziemy patrzeć w górę, warto znaleźć otwartą przestrzeń z widocznym horyzontem. Idealnie do tego celu nadają się różnego rodzaju wzniesienia, pagórki itp. Drugim ważnym czynnikiem jest pogoda. Przejrzyste niebo to podstawa udanych obserwacji. Niestety nawet na obrzeżach dużych miast w pogodną noc, niebo potrafi być przesłonięte od smogu. Nie uniemożliwi nam to wprawdzie obserwacji, ale znacznie ją utrudni. Co dalej? Kluczem do sukcesu jest cierpliwość. Rzadko się zdarza aby stacja była widoczna zaraz po jej wschodzie. Należy cały czas przeszukiwać tor lotu stacji w poszukiwaniu małego świecącego punktu szybko poruszającego się na niebie. Warto zapisać sobie czas kiedy stacja jest w zenicie, czyli kiedy znajduje się najwyżej nad horyzontem (pokrywa się on zazwyczaj z momentem połowy przelotu), i wtedy szukać stacji. Jeżeli nie uda się za pierwszym razem jej zobaczyć, nie należy się poddawać, tylko próbować sił następnego wieczoru. Jeżeli natomiast już zobaczymy coś co się świeci i szybko porusza, skąd mamy pewność ze to właśnie stacja. Jeżeli godzina się zgadza a punkt jest tam gdzie mniej więcej powinna być stacja to dobrze trafiliśmy. Mało prawdopodobnym jest, aby w niedalekiej odległości przelatywał jakiś inny satelita. Czy można zatem zobaczyć kształty poszczególnych modułów i wielkie panele słoneczne. Niestety będzie to zadanie bardzo trudne. W tym celu należało by użyć teleskopu, ale szybki ruch stacji na niebie skutecznie uniemożliwiał by utrzymanie jej w wizjerze. Można natomiast próbować obserwacji przez małe lornetki czy lunety. Co natomiast zrobić gdy znajdujemy się w okresie przelotów w dzień? Istnieje jedna szczególna możliwość, gdy stację widać podczas przelotu dziennego, to jest w momencie gdy przelatuje ona bezpośrednio przed słońcem. Widoczny efekt będzie z technicznego punktu widzenia, częściowym zaćmieniem słońca, lecz w rzeczywistości stacja jest zbyt mała aby mówić o zaćmieniu dosłownie. Gdy jednak będziemy patrzeć na słońce przez specjalny filtr, powinniśmy ujrzeć małą, czarną plamkę, przesuwającą się na tle żółtego okręgu (słońca). Jest to jednak dość trudne do osiągnięcia, ważne jest dokładne ustalenie godziny przelotu (stacja przelatuje na tle słońca przez kilka sekund). Ponadto, w tym przypadku wskazane jest użycie dużego powiększenia i ciągłe wpatrywanie się w tarczę słoneczną. Osobiście przyznam się, że nie udało mi się jeszcze zobaczyć stacji w dzień, jednak parę przelotów nocnych oglądanych z obrzeży Warszawy mam już za sobą.

Mam nadzieję, że dzięki temu poradnikowi uda się, przynajmniej części z Was, zobaczyć tą niesamowitą konstrukcję, latającą nad Naszymi głowami.